Przekroczenie granicy
Jadąc z Peru do Ekwadoru wybraliśmy najpierw Guayaquil, wiedząc, że następnym krokiem będzie dalszy kierunek na północ. Aby uniknąć błędu, który popełniliśmy w Peru i przemierzaliśmy cały kraj, by dostać się tutaj, uznaliśmy, że będzie to rozsądny wybór. Granicę przekroczyliśmy autobusem. Historię tej drogi opisałam we wpisie https://izabelita.com/travels/gdy-nasz-plan-nie-wypalil-i-wyladawalismy-w-tumbes/
Posterunek na granicy jest jeden: dla tych, którzy opuszczają Peru i dla tych, którzy przybywają do Ekwadoru. Jedno okienko dla wyjeżdżających, drugie okienko obok, dla wjeżdżających. Standardowa wiza turystyczna dla Polaków jest na okres 90 dni, ale nie oznacza to, że tyle dni przysługuje automatycznie. Poprosiliśmy o to. Po odpowiedziach na standardowe pytania, między innymi o nasz zawód, dostaliśmy wizę na 90 dni. Nie było z tym problemu.
Na granicy można także wymienić parę dolarów, które z pewnością przydadzą się na początek pobytu. W Guayaquil ciężko jest znaleźć kantor, w którym później można wymienić soles na dolary. Popularne są Western Union, w którym można wymienić jedynie euro.
Od granicy do Guayaquil jest ok 4-6 godzin jazdy autobusem. Do miasta dotarliśmy ok. 8 rano.